Sposób na zniszczone obcasy :)

IMG_0228

Łazisz po jakichś kocich łbach, prowadzisz w szpilkach, a potem się dziwisz, że obcasy obdarte :) Na szczęście masz jeszcze Gok’a Wan’a, potem długo, długo nic  i wreszcie Antyweszkę :)

 

 

O Gok’u napiszę później, a na początek wielkie podziękowania dla Blanki, która uświadomiła mi wagę problemu :) :*

/komentarz dotyczy butów z poprzedniego wpisu/

W istocie… „Babciowatość” obcasów, znacznie przekraczała „babciowatość antywieszakową” (Owszem, bywam geriatryczna, ale są jakieś granice do licha!) :P Basta! No more prążken! :) Jedziemy z tym koksem :)

Wierzcie lub nie. Większość przyborów uwiecznionych na poniższym obrazku, służy wyłącznie do zdejmowania miary z obcasów! :) Technikę podpatrzyłam u Gok’a w jednym z odcinków programu „Czary-mary Gok’a na wyjeździe” :)

Potrzebujemy: folii spożywczej, wąskiej taśmy samoprzylepnej, markera piszącego po folii, ostrych i dość precyzyjnych nożyczek (ja używam nożyczek do obcinania paznokci), a na koniec przyda się kawałek papieru ściernego, klej do obuwia i gwóźdź programu, czyli – materiał, którym okleimy obcasy :) Ja użyłam lustrzanego winylu, ale do tego celu najlepiej przeznaczyć naturalną skórę.

Podążając za instrukcją Gok’a: Najpierw osłaniamy obcas folią spożywczą.

A następnie dokładnie obklejamy taśmą samoprzylepną…

Obcas otulony, możemy zatem przystąpić do właściwego zdejmowania miary :) Przy pomocy markera, obrysowujemy krawędzie obcasa :)

Nożyczki w ruch i idealna miara zdjęta :)

Naszą wycinankę nanosimy na materiał…

…który następnie lekko ścieramy papierem (obcas również – klej będzie lepiej trzymał)

Nanosimy klej…

I…

Efekt pozostawiam do Waszej oceny :)

Jeśli zamierzacie uratować swoje zniszczone obcasy przy pomocy tego sposobu, mam dla Was tylko jedno ograniczenie: Materiał, którego użyjecie, nie może pruć się na brzegach. Oprócz skóry, takie właściwości ma derma, ekoskóra, pcv, a także filc, polar i gruba bawełna. Trzeba tylko uważać na te ostatnie, ponieważ będą się bardzo brudzić :)

A jeśli macie chrapkę na mój lustrzany winyl, to niestety muszę Was zmartwić. Kupiłam resztkę w sklepie z tkaninami, a ostatnią osobą, u której widziałam takie rozwiązanie, jest Gosia Baczyńska, która raczej nie podzieli się swoim zapasem :P

Dobry sposób na dziurki w obcasach? :) Czekam na Wasze opinie i jeszcze ciekawsze pomysły na rozwiązanie powyższego problemu :)

:*

A.

You can skip to the end and leave a response. Pinging is currently not allowed.

25 Responses to “Sposób na zniszczone obcasy :)”

  1. Edytka pisze:

    @Lenka – ja tam mam już obklejone 2 pary butów :) Jedne obcasy (srebrny brokacik na obcasie) i drugie czarne oxfordy – na tym maleńkim obcasiku i czubku maja niebieski brokat :) Fajnie to się robi, ale trzeba się zliczyć z tym, że nad pozbyciem się później z dywanu błyszczących drobinek trochę trzeba się pomęczyć ;)

  2. Lena pisze:

    Obcasy można odnowić obklejając je sypkim brokatem, żeby brokat nie odpadał wystarczy polakierować lakierem akrylowym ;)

  3. Pani Antywieszakowa pisze:

    Ola,

    Nie można :P

  4. Ola pisze:

    Gdzie można kupić taki winyl? Jakie hasło wpisać w allegro?

  5. Isztar pisze:

    To jest materiał? Po samych zdjęciach byłabym pewna że to jakaś cieniutka blaszka! Efekt niesamowity!!!

  6. doma pisze:

    gdzie można dostać taki winyl? BUTY CUDOWNE.

  7. Luiza pisze:

    świetny pomysł, muszę wypróbować :) u nas obecnie D.I.Y. fruity baskets :)

  8. Sakurako pisze:

    Świetny pomysł! Już od dawna zabierałam się za przywrócenie moich morskich czółenek do życia, a teraz już nie mam wymówki, że to TAKA TRUDNA SPRAWA;))
    Dziękuję za kolejną inspirację, lubię tu do Ciebie zaglądać:)
    Pozdrawiam

  9. Dancer pisze:

    http://www.hm.com/pl/product/00568?article=00568-B teraz wyglądają zupełnie jak te z H&M ;)

  10. Paulina pisze:

    Wow, pomysł świetny !
    Oto jak łatwo i szybko przywrócić buty do życia ;)

    Pozdrawiam i zapraszam do siebie :*

    http://www.demonchocolat.blogspot.com

  11. Joanna pisze:

    No to niech prążken spoczywa w pokoju :D
    aaa a gdyby tak małe oszustwo: prążken a’la tygrysie prążken lub zebra o! są ale jakby nie te, tak dla zmylenia przeciwnika ;);)

  12. Blanka pisze:

    Cześć to znowu ja:) No gratuluje! Uważam, ze rewelacyjnie wykonałaś „Obcas challenge” :D Cieszę się, że mogłam stać się Twoja inspiracją. Powodzenia w nowych projektach i obiecuję śledzić je bacznie!

  13. Pani Antywieszakowa pisze:

    Joanna,

    Paseczki owinięte muliną podobają mi się strasznie :) Zwłaszcza te w stylu „color blocking” :) Co do prążkowanych obcasów to mam jeszcze w tych mokasynach na słupku :D Może się za nie wezmę :)

    peema,

    Takie mamy czasy… Zawody rzemieślnicze giną w takim tempie, że musimy brać sprawy we własne ręce… Coraz trudniej o dobrego szewca, o krawcowej nie wspominając… Ale macie mnie! :P

    Kejt,

    Najlepszy jest KRYLON, ale niestety nie można go dostać w Polsce. Właściwie każda farba w sprayu się nada, ale nie obiecuję, że nie będzie się „obierać” i odpryskiwać. Najlepsze efekty da malowanie akrylami, a także mój ulubiony złotol i srebrol :)

    zbikuel,

    DIY jest po to, żeby dawać radość i satysfakcję. Wierzę, że kiedyś „odpaczysz” temu stosikowi rzeczy, które chcą być cudeńkami :)

  14. zbikuel pisze:

    szalona ,genialna:) użycz mi troszkę swojej weny:)bo ja to mam stosy rzeczy do diy i one leżą i się paczą i paczą, a ja jakoś nie mam nigdy czasu…

  15. Kejt pisze:

    Świetny pomysł! Wyglądają bosko po metamorfozie :) Ja swoje czarne lakierowane szpile potraktuje jakimś szprejem :D Co polecasz? :)

  16. peema pisze:

    geniusz zła w dobrym pomyśle ; D.
    to wbrew wszystkiemu.! takim właśnie sposobem, Pani Antywieszakowa doprowadzi do bankructwa wszystkich szewców i sprzedawców obuwia xd.

  17. Joanna pisze:

    O tak, na blogu niemodnych jest mnóstwo antyreklamy i reklamy, lecz ich zadaniem nie jest całkowite wyeliminowanie zjawiska fashion blogów z sieci, bo wiedzą, że to niemożliwe, razem tworzą kreatywny spektakl na tej fashion scenie, są zdrową przeciwwagą, uzupełniają się, a każdy oglądacz i tak wybierze sam, do której paczki chce należeć, którą ścieżką wygodniej mu podążać, piaszczystą czy kamienistą :) ważne, aby buty nie „cisły” ;)

  18. Joanna pisze:

    No tak, prążken jest passe, jakie to proste, wreszcie te słowa padły, tylko dlaczego do tej pory byłyśmy milczącymi świadkami tego szaleństwa… ;)
    życzmy sobie odwagi w wygłaszaniu własnych teorii, choć w przyjazny dla oka sposób – Antyweszka się nie obrazi, a nawet podziękuje O! :)
    a co się stanie z innym obuwiem obłędnie prążkowanym? Masz jeszcze jakieś? :) ja mam jedne, leżały na dnie szafy, ale dopiero teraz widzę że są w prążki malowane i nie dlatego leżały. A z butami odważyłam się jedynie na owinięcie muliną paseczków – to póki co, szczyt moich wykonów obuwniczych :D
    Sposób ów jest iście interesujący i wydaje się, że miara precyzyjna, a lustrzanka powalająca, na kolana i aż chciałoby się w nich przeglądać :)
    Wykon udany.

  19. Pani Antywieszakowa pisze:

    Joanna,

    Czasem czytuję „niemodne” :) Nie podoba mi się w nich tylko to, że moim zdaniem osiągają efekt odwrotny do zamierzonego i wyśmiewając „szatniarskie” sławy, raczej je promują :)

  20. Joanna pisze:

    Mówisz, że aż tak źle było, że aż 50 dla „babciowatości antyweszkę”? ;) czytajmy dalej… już widzę zwierciadełka! O jak dobrze, że to nie buty-z-zary ;) :D m.in. dlatego czytuję Antywieszaka, a nie kolejny klon fashion bloga.
    A’propose tych ostatnich (butów-z-zary i fashionblogów), dla własnego zdrowia psychicznego ;) polecam hiciora polskiego internetu, odstresowującą lekturę ironicznego bloga „niemodnych polek” – dzieje się :) tylko dla odważnych i z dystansem do siebie.

  21. NataLine pisze:

    no ba, że muszę zrobić coś podobnego gdzieś jakoś bo z zazdrości zielenieję :D

  22. Pani Antywieszakowa pisze:

    D,

    Z tym osypywaniem brokatem świetnie poradził sobie Gok, naklejając brokatową tkaninę :) A Twoje pomysły super :)

  23. D. pisze:

    sposoby na dziurki w obcasach? obcasy można: zacekinować, zaguzikować, zaćwiekować, osypać brokatem, zakoronkować, owinąć sznurkiem.
    Pomysłów w mojej głowie milion na sekundę, z wykonaniem jednak często gorzej ;d

  24. Magdalena pisze:

    Jesteś genialna!

  25. Malana pisze:

    Antywieszaku, wyglądają jak milion dolarów!!! Mam podobne z Zary, ale Twoje robią większe wrażenie, bo wyszły spod Twojej magicznej ręki :D

Leave a Reply

Fashion Blogs