Poduszki dekoracyjne DIY :)

Do dekoracji, spania i przytulania, nie tylko w długie, zimowe wieczory…

Miękka dekoracja, która zmienia „house” w „home” i „sklepowe” na „domowe”. Pomaga na ból pleców, a nawet z powodzeniem zastępuje pewną maść na ból… Poduszka, bo o niej właśnie mowa, jest na tyle uniwersalna, że nie ważne czy siedzisz na wysokim stołku, ławce rezerwowych, czy kozetce, poduszka pod plecki zawsze na propsie…

Na tym zdjęciu widzicie sofę naszego pieska, która na co dzień wcale nie wygląda tak ładnie (wszystkie poduszki leżą na podłodze, a pod narzutą, na środku sofy leży jakiś zwinięty kłębek). Do niedawna absolutnie wszystko, co tu widzicie leżało na podłodze, ale zaczęłam przypinać narzutę szpilkami i już tylko poduszki są notorycznie zwalane… Ale zejdźmy na ziemię, bo ja tu o poduszkach miałam…

Część pomysłów już widzieliście, ale lubimy robić takie podsumowania, więc przeżyjmy to jeszcze raz!

1 – Poduszka – kokarda

Zacznijmy od mojego ulubionego projektu – poduszki – kokardki, którą możemy wykonać praktycznie z każdego „jaśka”, a środek (który odpowiada za całokształt) możemy przyszyć, przykleić, a nawet przywiązać. Do tego projektu można wykorzystać starą poduszkę, albo uszyć nową poszewkę i wypchać ją tzw „silikonową kulką”, czyli poliestrowym wypełnieniem do poduszek (z 1 kg wychodzi jakieś 5-6 poduszek).

2 – Poduszka bez szycia

A nawet trzy poduszki bez szycia! A nawet ile chcecie poduszek bez szycia! Jakiś czas temu, kupiłam na promocji poszewki z grubej bawełny (po 3-4 zł). Wszystkie były zamykane na suwak, więc wpadł mi do głowy pewien pomysł…

A do tego miałam jeszcze cały worek wypełnienia do poduszek, który zajmował całkiem sporo miejsca i aż się prosił o wykorzystanie…

Podzieliłam zawartość na 3 części, napakowałam poduszki, zasunęłam zamki…

Interes życia – 3 fajowe poduszki za 10 zł/szt…

3 – Pikowana poduszka

Nie jest zbyt dobrze widoczna na grupowym zdjęciu, ale TU ją znajdziecie w całej okazałości. Najbardziej czasochłonna, ale też bardzo efektowna. Jeśli wybierzecie materiał bez wzoru, pikowania będą bardziej wyraziste (ale trudniej będzie szyć po równiutkich liniach). Można też pójść na skróty i uszyć ją z gotowej tkaniny o nazwie „pikówka”. Tylko sprawdźcie co to takiego, a oszalejecie na jej punkcie!

4 – Poduszki tapicerskie

Z pewnością kojarzycie te twarde poduchy dodawane gratis do kanapy, łóżka i innych tapicerowanych mebli. Często są bardzo twarde, ponieważ robi się je z tego samego materiału obiciowego, co kanapa. Gdy szyłam patchworkową narzutę, zostało mi jeszcze sporo kwadratów, więc uszyłam dwie poszewki i wypełniłam je gąbką tapicerską (owiniętą ociepliną, żeby w ogóle dało się tę gąbkę włożyć do środka). Są twardawe i kanciaste, ale trzymają kształt i stanowią niezłe podparcie.

5 – Najprostsza poszewka na poduszkę

Nie musisz posiadać umiejętności wszywania zamka, ani zaszywania skomplikowanych zakładek. Wystarczy, że potrafisz uszyć… worek.

Najzwyklejszy worek o szerokości poduszki i długości nie mniejszej, niż 1,5 długości poduszki (czyli dla poduszki o wymiarach 40×45, uszyjemy worek o wymiarach 40×70).

No dobra, ale co teraz? Mamy włożyć poduszkę do worka i zawiązać na supeł? Nie no gdzie tam – paczajcie:

Wkładamy poduszkę do wora, a otwarty koniec wsuwamy pomiędzy poduszkę a poszewkę. Całość odwracamy i wkładając do środka całe dłonie, wygładzamy naszą „zakładkę” (wystarczy lekko rozciągać materiał na boki). Zakładka jest gotowa, gdy jej krawędź zrówna się z krawędzią poduszki, a w środku nie ma żadnych fałdek. Naprawdę bardzo łatwo się nauczyć tego triku, a zakładka pozostaje na swoim miejscu aż do zmiany pościeli.

*6 – Jak odświeżyć poduszki?

Trików miało być 5, ale w praniu wyszedł jeszcze jeden, który w dodatku jest bardzo ekologiczny i dotyczy poduszek do spania. Wiadomo, że po kilku latach użytkowania, dość trudno utrzymać je w śnieżnej czystości, a po kilku praniach wyglądają, jak wyglądają. Co więc robimy? Wymieniamy… A wymienić, to znaczy wyrzucić i kupić nowe. A potem trafiają na wysypisko, razem z tymi wielkimi materacami i rozkładają się przez setki lat. Dlatego gorąco polecam Wam pomysł, który pozwoli Wam nie tylko odświeżyć pościel, ale też wykorzystać stare tekstylia, które zalegają na dnie szafy, a już od dawna ich nie używamy.

Kiedy kupiliśmy nowe łóżko, chciałam żeby wszystko w tym łóżku było takie nowiutkie i świeżutkie. Ten tego – świeżutko wykąpana, w świeżutkiej piżamce, kładziesz się w świeżutkiej pościeli – najlepsze uczucie na świecie (pamiętam z dzieciństwa, że uwielbiałam, jak ta pościel była jeszcze taka papierowo-wykrochmalona – ach!). Ale ja tu miałam o odświeżaniu poduszek!

Kiedy wszyscy jak jeden mąż, uznaliśmy, że prześcieradła z gumką, to odkrycie stulecia, stare, zwykłe prześcieradła odeszły do lamusa, czyli stoczyły się na samo dno… szafy (wiem, że też tak macie). No to bierzemy to stare (bawełniane) prześcieradło, składamy przy brzegu, żeby wyszedł nam podwójny fragment o szerokości poduszki, rysujemy przy krawędzi wymiary poduszki (z zapasem ok 0,5-1cm), spinamy szpilkami, wycinamy i szyjemy worek z dziurą na środku jednej krawędzi (nie trzeba obszywać strzępiącego się brzegu). Przewracamy na prawą stronę i świeżutka poszewka gotowa. Rozpruwamy starą poduszkę, przekładamy wypełnienie (oczywiście eko – żadnych piór!) do nowej poszewki i zaszywamy dziurę.

Nowe poduszki gotowe i już nie mamy wyrzutów sumienia, że wyrzucamy na śmietnik takie wielkie toboły. Ale Antyweszko – roztocza! Tak, tak… Pamiętajmy, że żywią się ludzkim naskórkiem, więc będą bytować raczej na powierzchni pościeli. A najlepszy okres na zabijanie roztoczy, nadszedł właśnie teraz! Wystarczy wystawić pościel na mróz na minimum godzinę, a wszystkie roztocza sobie pójdą (słyszałam o wkładaniu poduszek do zamrażarki, ale kto by to tam zmieścił?).

Dziękuję za Wasze zainteresowanie poprzednim wpisem! Szczerze, spodziewałam się, że mi nie uwierzycie, albo oskarżycie o grubą przesadę. Jeszcze Polska nie zginęła, gdy widzę, że naprawdę macie tak dużą świadomość. Dziękuję! <3

Buziaki :*

Tags:
Antyweszka
antywieszak@gmail.com

Ja tu jestem małym drzewkiem, a to są moje małe owoce... Jeśli są przeciętne lub złe, po prostu je tu zostaw... Ale jeśli są dobre i inspirujące, proszę podaj je dalej, abym mogła rosnąć i przynosić Ci coraz lepsze <3 "Nic nie znaczy ten, który sieje, ani ten, który podlewa, tylko Ten, który daje wzrost - Bóg" /1Kor.3.7

7 komentarzy
  • ginniesgen
    Posted at 21:30h, 26 grudnia Odpowiedz

    oooo, sposób z odświeżeniem wypróbuję jak najszybciej, akurat jedna z poduszek mi się rozpruła – to chyba przeznaczenie 🙂

    • Antywieszakowa
      Posted at 14:39h, 27 grudnia Odpowiedz

      <3

  • Asia
    Posted at 18:54h, 20 grudnia Odpowiedz

    Wystawienie na mróz działa świetnie (sposób polecony przez alergologa), jednak korzystniej jest zostawić pościel na zewnątrz na dobę.

  • asikt
    Posted at 20:43h, 16 grudnia Odpowiedz

    Antyweszko napisałaś „(oczywiście eko – żadnych piór!)” nie rozumiem co jest w tym takiego eko? Jeśli chodzi o to że zwierzęta cierpią ok przyznaje 😉 ale…. mam od rodziców kołdrę z pierza która zimą jest dla mnie zbawieniem i czemu nie powinnam jej stosować skoro jest? Nie lubię sztucznych „sylikatowych” pierzyn. Nie jestem uczulona na pierze. Uwielbiam je po przewietrzeniu! Więc przepraszam bardzo ale nie rozumiem. Ludzie wyrzucają kołdry z pierza i przerzucają się na „eko”… wg. mnie to jest przesada i wyrzucanie pieniędzy.

    • Antywieszakowa
      Posted at 22:03h, 16 grudnia Odpowiedz

      Absolutnie nie o to mi chodziło! 😉 Miałam na myśli kwestie techniczne! Za odświeżenie poduszki z piór chyba bym się nie brała 😉 są jak pokruszony styropian 😛 Niemożliwe do posprzątania 😉 A to, że oboje z mężem nie możemy spać na piórach, nie ma nic do rzeczy 😉

      • Andzia
        Posted at 12:26h, 21 grudnia

        …odświeżenie poduszki tudzież pierzyny z piór jest banalne, o ile zostanie zrobione w suchej wannie 🙂 raz męczyłam się na trawniku, ale efekt był… szkoda gadać – czarny pies był biały, bo z lubością zbierał latające piórka, a na trawniku w lipcu był biały puch i tylko lampek na świerku brakowało. A w wannie poezja – do ostatniego piórka pozbierane 🙂

  • Cyanna
    Posted at 09:59h, 16 grudnia Odpowiedz

    Pościel na mróz, by zabić paskudne roztocza? Nie miałam pojęcia! Dzięki 😀

Post A Comment