Jak zmniejszyć koszulę :)

Która to tam zawsze chciała przerobić koszulę faceta na siebie? No to chodźcie! <3

Moje laickie przygody z szyciem, zawsze wyglądały tak samo. Brałam się za coś ładnego, masakrowałam tak, że nie dało się już w tym chodzić i potem wywalałam już bez żalu. Była w tym tylko jedna fajna rzecz – sam proces tworzenia. Ta nadzieja i ekscytacja w trakcie pracy – Wyj-dzie! Wyj-dzie! Wyjdzie na-pew-no!

No i nie wyszło…

Ale i tak było zajebiście!

Tak właśnie mam. Dziś oczywiście śmieję się z tamtych kulfonów, za ciasnych rękawów, totalnie nieanatomicznych tworów, ale sam proces tworzenia sprawiał mi masę radości, pomimo faktu, że niestety okazał się stratą czasu. To całkiem niezła metafora różnych etapów życiowych – nic z tego nie wyszło, ale było fajnie.

Jak przerobić koszulę?

Odkąd pamiętam chodziłam w za dużych koszulach. Mam taki fajny trik, dzięki któremu wyglądają jak dopasowane (kiedyś Wam pokażę). Dzięki temu miałam ciuchy 2w1 – czasem oversize, czasem nie. Na dobrą jeansową koszulę polowałam parę lat temu, ale odkąd wyprowadziłam się na wieś, po pierwsze – już mi się nie chce polować, a po drugie – w sklepach jest niby wszystko, a jednak nie ma nic. Nie będę ukrywać, że dziś na masową produkcję szyje się straszne szmaty. I zdania raczej nie zmienię, bo sieciówki odwiedzam raz na ruski rok i widzę tylko jedną tendencję – gatunkowo i jakościowo jest coraz gorzej. Ale dosyć smuteczków, bierzmy się za robotę!

Tę koszulę kupiłam mojemu Menszowi, a jeszcze wtedy chłopakowi – ubzdurałam sobie, że będę go ubierać i koniec. Na szczęście mój Monsz ma własny gust i jeśli już mam go ubierać, to mogę, ale pod warunkiem, że trafię w ten gust. Tym razem nie trafiłam, no i dobrze, bo se wezmę i se przerobię. O! I zrobimy to tak, żeby i Wam się bez trudu udało. Mało tego! Zrobimy to perfekcyjnie! Beż żadnego wywalania i tracenia czasu. Nie dość, że dopasujemy koszulę do swojej figury, to jeszcze perfekcyjnie pokonamy największego potwora w szyciowym świecie! A tym potworem jest:

Przeróbka rękawów

Zrobimy takie cacuszko, że nawet mój dziadzio cmoknie z zachwytu (a wierzcie mi, jest najbardziej krytycznym krawcem, jakiego znam! Perfekcyjne męskie spodnie szył przez trzy miesiące! Prawidłowo wszyta „kula ramienia” to niełatwa sprawa). Już widzę te gasnące nadzieje w Waszych oczach – „tajasne, ja napewno se nie poradze”… Guzik prawda! Tylko laik potrafi wytłumaczyć drugiemu laikowi jak zrobić coś nielaickiego. Myślicie, że ja rozumiem moją mamę, gdy mówi do mniej językiem fastrygi, raglanów, godetów i żabotów? Nie rozumiem nawet „robienia pęknięć” i „popuszczania w pasie”! Zrobimy to całkowicie po antyweszkowemu, czyli tak, żeby każdy potrafił <3

A oto efekty, które uzyskamy:

Na pierwszy rzut oka możecie nie zauważyć drastycznej zmiany (to była męska koszula w rozmiarze S, a ja jestem typową M-ką), ale same rękawy robią wrażenie. A więc jak to zrobiłam, że wszystko leży, jak ulał? Wykorzystałam swoją starą koszulę!

Znalazłam w szafie wysłużoną koszulę, która leżała na mnie idealnie. Jest już nieźle sprana, więc więcej jej nie założę, ale sprawdzi się idealnie w roli wykroju na całą szafę perfekcyjnie leżących koszul! Ale jak to? A tak to!

Przeróbka koszuli krok po kroku

Będziemy mieli trochę prucia, ale mogę Was pocieszyć, że dzięki temu, że masowa produkcja nie bawi się w porządne szycie – będzie łatwiutko! Co to znaczy nieporządne szycie? Ten niezręczny moment, gdy chciałaś urwać wiszącą nitkę, a niechcący sprułaś sobie pół gumy od majtek, a z tego kłębka, który został w dłoni, mogłabyś utkać całkiem nową parę… Dokładnie o tym mówię! Masówka nie może sobie pozwolić na godziny prucia, gdy ścieg pójdzie krzywo. Większość elementów odzieży, szyje się na maszynie łańcuszkowej, która pozwala na czyste sprucie całego elementu, dzięki pojedynczemu pociągnięciu za właściwą nitkę! Nacinamy ścieg, znajdujemy właściwą nitkę i – pyrrrrrrrr – cały boczny szew spruty (uczucie podobne do zdejmowania folii z nowiutkiego smartfona). Obie koszule były zszywane tym ściegiem, więc miałam całkiem przyjemne zajęcie (to absolutny standard w szyciu jeansu, więc na pewno go tam znajdziecie).

Do sprucia mamy tylko dwa elementy (okolic kołnierzyka w ogóle nie ruszamy!):

  • rękawy – całe (odpruć i rozpruć)
  • boki koszuli (rozpruwamy całkowicie, łącznie z zaszewkami na biust, jeśli są /nie piersi, tylko zaszewki <3

/Nożyczkami traktujemy wyłącznie nici – elementy mają być perfekcyjne, bo to wzór, który posłuży nam na lata/

Resztki nici usuwamy, a następnie ładnie prasujemy wszystkie elementy. Wyjdzie nam takie coś:

I jeszcze zbliżenie na rękaw. Jak widzicie, spokojnie możemy mieć gdzieś całą technikę wykroju rękawa. Mamy gotowce i nie zawahamy się ich użyć! Nie musimy się martwić tym, który rękaw jest prawy, a który lewy. Głębszy podkrój przodu mamy jak na dłoni, więc idź pan panie z Litwinami – Mamy perfekcyjny rękaw! W nocy o północy powiemy, że na zdjęciu jest rękaw lewy! Wiadomka jak wtenczas!

No dobra, ale #coteras… Co nam po rozprutej koszuli? A no to paczajcie (tylko najpierw rozprujcie jeszcze tę męską tak samo).

Męska koszula na damską

Wyprasowany korpus koszuli przewracamy na lewą stronę i składamy na pół, w taki sposób, jak na zdjęciu (przód, kołnierz i tył równiutko na pół):

W ten sam sposób składamy naszą starą koszulę i przypinamy do męskiej, zaczynając od kołnierza i układając idealnie w miejscu złożenia. Prościutkie, prawda?

Wycinamy nowe miejsce na rękaw (jak widzicie, wypada zupełnie gdzie indziej), boki przycinamy na prosto, żeby później dodać ewentualne taliowanie i zaszewki.

Taliowanie koszuli

Nie sfotografowałam tego etapu, ale wszystko Wam wyjaśnię na podstawie powyższego zdjęcia. Gdybyśmy zabrali się za taliowanie koszuli według powyższych linii, moglibyśmy mieć mały problem podczas zszywania (mogłoby się okazać, że przód nie pokrywa się z tyłem). Aby tego uniknąć, wystarczy, że wykroimy sam przód, następnie złożymy przód i tył razem i dopiero wtedy „dokroimy” perfekcyjnie pasujący tył. Proste! I zostawcie ze dwa centymetry na szwy (jak widać na zdjęciu, nie rozprułam zaszewek).

Jak przerobić rękawy

Niby taki postrach wszystkich początkujących krawcowych, a proszę jakie to łatwe! Przykładamy, odrysowujemy, dodajemy trochę zapasu, bo jeans jest grubszy niż etamina i rękawy gotowe.

Pamiętamy tylko o tym, żeby nie dodawać zapasu do kuli rękawa (ta „fala” w górnej części ma być taka sama).

I nasza nowa koszula skrojona! (na zdjęciu nieskrojone boki, ale wszystko już na ten temat wiecie). Bardzo spodobała mi się ta ciemniejsza plama po kieszonce.

Ale po zrobieniu zaszewki na biust, moją plamę trochę pogięło, więc musiałam przyszyć kieszonkę z powrotem.

I jeszcze z kosmetycznych poprawek – zwykłe białe guziki wymieniłam na złote, a w miejsce malutkich guziczków do kołnierzyka typu „button down”, wstawiłam złote dzwoneczki (nie dzwonią, wyjęłam kulki).

I moja nowa, idealnie skrojona koszula gotowa!

Ma tylko jedną, maciupcią, mikroskopijną wadę…

Zapina się na męską stronę! Ale kto by się tym przejmował! <3

Szablon koszuli pięknie spełnił swoje zadanie, więc wędruje prosto pomiędzy szyciowe przydasie <3

A ja biorę się za całą szafę koszul! Kto ze mną? <3

PS – Na kurteczki też to działa! Poniżej rozmiar 40 przerobiony na 36 <3

A TU macie jeszcze łatwiejszą przeróbkę koszuli jeansowej <3

Buziaki :*

Wasza Antyweszka-szyjeszka <3

Antyweszka
antywieszak@gmail.com

Ja tu jestem małym drzewkiem, a to są moje małe owoce... Jeśli są przeciętne lub złe, po prostu je tu zostaw... Ale jeśli są dobre i inspirujące, proszę podaj je dalej, abym mogła rosnąć i przynosić Ci coraz lepsze <3 "Nic nie znaczy ten, który sieje, ani ten, który podlewa, tylko Ten, który daje wzrost - Bóg" /1Kor.3.7

4 komentarze
  • Piesnamax
    Posted at 16:51h, 02 maja Odpowiedz

    No i przynajmniej teraz będę wiedziała jak to zrobić na szybko (bo jak zwykle faceci nie pomyślą wcześniej, niż 20 min przed wyjściem).

  • Aga
    Posted at 15:29h, 04 kwietnia Odpowiedz

    Lofciam Cie za ten wpisełek! <3 <3 <3

  • Ina
    Posted at 15:26h, 04 kwietnia Odpowiedz

    Nie chciałam mieć maszyny nigdy ale marzy mi się teraz *.*

    • Antyweszka
      Posted at 15:30h, 04 kwietnia Odpowiedz

      Polecam 🙂

Post A Comment