Gumowe sandały DIY :)

Jak powstały buty, o które tyle osób pytało…

Pamiętacie wpis, w którym przedłużaliśmy jeansy? (o ten) Na zdjęciach prezentujących efekt końcowy, pojawiły się pewne nietypowe sandałki…

Są gumowe, więc idealne na ciepły letni deszcz i częściowo zabudowane po bokach, dzięki czemu optycznie wydają się ciężkawe, z grubą, masywną podeszwą, ale fizycznie pozostają lekkie.

I tak. Są przerobione. Chcecie wiedzieć z czego?

A z tego!

Kupione jakieś dwa lata temu (bez mierzenia). Nowiutkie, założone jeden raz – tak uciskały w podbicie, że stwierdziłam, że nie będę ich nosić, bo ta guma albo prędzej czy później popęka w tym podbiciu… albo krew mi nie dojdzie do palców… Zakurzone, nienoszone, to i nie żal zmarnować, a nuż się uda coś ukulać…

Dzięki kropeczkom mamy ułatwione zadanie. Bierzemy nożyk do papieru, liczymy kropki od czubka do podbicia i tniemy wszerz i dookoła, pozostawiając tylny pasek z pętelką do zakładania.

Cięcie wyrównujemy małymi nożyczkami i stwierdzamy, że buty gotowe!

Szeroką sznurówkę przecinamy na pół, robimy supełki na końcach i przekładamy przez pętelki. To już? <3

Niestety tak założony pasek sięgał wysoko ponad kostkę, przez co sandałki „klapały” podczas chodzenia, ale co tam skrócić ten pasek… Obcinamy przy podeszwie, tyle ile trzeba, dziurkujemy dziurkaczem do skóry, przyszywamy najgrubszymi nićmi jakie znajdziemy w domu i to wszystko!

Problem z kolorem nici? Brąz nie pasuje? No to farbujemy kremem do renowacji skóry i gotowe <3

Wasze kaloszki też się do tego nadają!<3

Krótkie kalosze w ogóle mają jedną, konkretną wadę. Guma po bokach, która pomaga przy wkładaniu, bardzo szybko rozciąga się, faluje i marszczy, co nie wygląda zbyt estetycznie, ale teraz zamiast wyrzucać kolejną znoszoną parę, możemy zrobić sobie takie gumowe a’ la melisski. Na lato, na deszcz, na plażę <3

Tym właśnie sposobem, kolejna para nienoszonych butów trafiła do użytku <3

Paseczki skracają nogi? A co nas to intererere? <3 Paseczki są poziome, ale kokardy układają się pionowo, więc mamy wygranko <3

Buziaki :*

Antyweszka
antywieszak@gmail.com

Ja tu jestem małym drzewkiem, a to są moje małe owoce... Jeśli są przeciętne lub złe, po prostu je tu zostaw... Ale jeśli są dobre i inspirujące, proszę podaj je dalej, abym mogła rosnąć i przynosić Ci coraz lepsze <3 "Nic nie znaczy ten, który sieje, ani ten, który podlewa, tylko Ten, który daje wzrost - Bóg" /1Kor.3.7

16 komentarzy
  • Karolina
    Posted at 12:20h, 12 lipca Odpowiedz

    A ja mam pytanie z innej beczki: jakim klejem przykleić brokat do butów z satyny? Twoje poprzednie wpisy zainspirowały mnie do przerobienia moich ślubnych butów 🙂

    • Antyweszka
      Posted at 12:57h, 12 lipca Odpowiedz

      Jeśli chcesz profesjonalnie podejść do tematu, to jest nawet specjalny brokat do malowania butów od anerykańskiej marki Angelus, nazywa się glitterlites, jest dostępny w wielu cudnych kolorach. Nakłada się go warstwowo, kontrolując stopień intensywności 🙂 Nie ufaj tym super łatwym instruktażom, w których smaruje się buty klejem i obsypuje brokatem. Idąc w takie coś, brokat będzie wszędzie już zawsze😉

  • Joana
    Posted at 19:59h, 07 lipca Odpowiedz

    genialne 😀 może pokuszę się zrobić sobie takie meliski, na oryginały brak aktualnie kasy
    myślę że to nie są buty na codzień, może nie aż tak wygodne, ale są takie dni że pada bardzo i szkoda innych zamoczyć; takie kalosze na lato

  • Patrycja
    Posted at 07:23h, 27 czerwca Odpowiedz

    Super pomysł! Po co kupować meliski, skoro można zrobić sobie takie w domu 😀

  • Askom
    Posted at 12:34h, 21 czerwca Odpowiedz

    Świetny wpis i bardzo fajny pomysł. Może też bym sobie takie zrobiła 🙂
    Mam akurat jedne buty, które mogłabym poświęcić 🙂
    Pozdrawiam serdecznie 🙂

  • Kącik Pelen Pomysłów
    Posted at 20:19h, 16 czerwca Odpowiedz

    Jestem w szoku~! Takie metamorfozy jeszcze nie widziałam 😀

  • Karolina
    Posted at 00:15h, 16 czerwca Odpowiedz

    Już czuję te pęcherze na stopach… Skórzane, sztuczne, nieważne jak mi się stopa spoci to każde obcierają, a takie gumowe to już w szczególności ;/

    • Antyweszka
      Posted at 07:27h, 16 czerwca Odpowiedz

      Są obłożone w środku materiałem jak każde kalosze.

      • Karolina
        Posted at 20:29h, 16 czerwca

        Właśnie, każde kalosze swoją wyściółką mnie obcierają…

      • Antyweszka
        Posted at 00:08h, 17 czerwca

        No to smuteczek 😉

  • Kasia e-tui
    Posted at 23:48h, 14 czerwca Odpowiedz

    O mamo, kaloszy jeszcze nie cięłam ;). Pomysł świetny 🙂 A efekt jeszcze świetniejszy :).

  • MAZGOO.PL
    Posted at 21:55h, 14 czerwca Odpowiedz

    Pomysl doskonały, nie mogę się nadziwić!

  • Nina
    Posted at 21:42h, 14 czerwca Odpowiedz

    Jak uwielbiam Twoje projekty tak tu… no jestem mocno na nie. I wyglądowo i praktycznie. Guma na gołą stopę- oj nie, nigdy

    • Antyweszka
      Posted at 23:39h, 14 czerwca Odpowiedz

      Gumowych butów jest mnóstwo na rynku od lat i to nie tylko od Vivienne Westwood 🙂 W dzieciństwie miałam kilka par gumowych sandałków, balerinek… Te są dodatkowo pokryte materiałem od środka, bo akurat wszystkie kalosze wykonuje się na dzianinie 🙂

  • Kaja
    Posted at 21:38h, 14 czerwca Odpowiedz

    Cudne cudaczki:)

  • EllaThomas
    Posted at 20:55h, 14 czerwca Odpowiedz

    Ożesz! Mega pomysł!

Post A Comment