Ach te ćwieki… Wyskakują z telewizora, szafy, a nawet z lodówki, a my ciągle nie mamy ich dość! No same powiedzcie… nie zgodzi się ze mną ktoś?
Ach te ćwieki… Wyskakują z telewizora, szafy, a nawet z lodówki, a my ciągle nie mamy ich dość! No same powiedzcie… nie zgodzi się ze mną ktoś?
Mój bzik na punkcie marynarek trwa w najlepsze
Tym razem wzięłam w obroty szarobłękitny egzemplarz
Przeróbka przeróbką, a stylizacja gratis
Wróciłam do miedzi
Z jakim skutkiem… to już same ocenicie
A tłukę się w domu strasznie… Klepię, wybijam, ścieram, poleruję… i strasznie to lubię
Aż wstyd się przyznać… Ze wszystkich rzeczy, które mam na sobie, metkę mają tylko buty… Chociaż… Właściwie każdą swoją stylizację mogłabym w ten sposób opisać
Ups
Jak widać nie tylko kwiecień – plecień
Propozycje znanych projektantów na tegoroczną wiosnę również maja wiele do „wyplecenia”
Moja kolekcja okularów właśnie powiększyła się o kolejne egzemplarze
Jestem z nich tak zadowolona, że jeszcze długo nie będę szukała nowych par
Chociaż, może by tak dobić do dwudziestki…
To połączenie kolorystyczne chyba mnie prześladuje. Zielono-niebieska po raz trzeci… Sprzedane!
Za każdym razem myślę sobie: Teraz to będę oryginalna! A tu taki fail
„Marynałki”, bo tak je pieszczotliwie nazywam, pochłonęły mnie ostatnio bez reszty. Przerobiłam już jasnożółtą, pudroworóżową, szarobłękitną, koralowoczerwoną…
Nadchodzące lato będzie po prostu bezkompromisowe… Pasuje zrzucić kilka kilogramów bo jest wręcz bezlitosne… Jasne kolory albo życie…
Z kolczykami bywa tak, jak ze skarpetkami w pralce. Wkładamy dwie – wyjmujemy jedną… Taka już kolej rzeczy, choć w przyrodzie nic nie ginie… Podobno
